Szpitalne jedzenie

Pacjenci a zwłaszcza osoby starsza, które w szpitalach były już nie raz, państwowych szpitali unikają jak ognia. Musi być tego jakaś przyczyna. Być może przyczyną tego jest demęcja starcza, upartość, czy niechęć do opuszczania domu. Jednak po pobycie w polskim szpitalu myślę, że niechęć sprawiają warunki jakie w szpitalach panują, a przede wszystkim posiłki. Ich sposób podawania jest tragiczny, często na sale posiłki docierają zimne, a ich wygląd sprawia, że z trudem można się powstrzymać od wymiotów. Nie wiadomo z czego te posiłki się składają, a kiedy w piątek dostaje się na talerzu jakąś papkę ma się wrażenie, że je się resztki obiadów z całego tygodnia. Nie sądzę by oprócz kalorii te posiłki zawierały wszystkie niezbędne witaminy dla zdrowia. Poza tym takie jedzenie na pewno nie sprawia, że pacjent czuje się lepiej. Szpitale powinny być obozami dla ludzi, którzy nadmiernie lubią jeść. Może po pobycie w szpitalu osoby dostały by jadłowstrętu i wreszcie się opanowały. Mam wrażenie, że lepiej karmieni są ludzie w zakładach karnych niż chorzy, nie rzadko starsi ludzie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.